,,materiału" faktograficznego potrafi stworzyć nieśmiertelną historię.
Dante około roku 1285 ożenił się z Gemmą di Manetto Donati, która urodziła mu troje lub czworo dzieci. Jednak wcześniej przeżył nieszczęśliwą miłość do Beatrycze. Wielu badaczy utożsamia ją z Beatrice Portinari, która była córką florenckiego bankiera Folco Portinariego oraz od 1286 r. żoną Simone Bardiego.
Umarła ona przedwcześnie w 1290 roku.
Według jednej z wersji legendy o tej miłości Dante i Beatrycze po raz pierwszy spotkali się jako dzieci. Do tego urokliwego wątku nawiązuje dzieło Simeona Solomona poniżej.
Według relacji samego Dantego, Beatrycze podczas ich
pierwszego spotkania miała na sobie ozdobną, karmazynową suknię, przewiązaną pasem.
Po śmierci ukochanej Alighieri opisał dzieje swojej miłości w książce ,,Vita nuova" (Życie nowe). Umieścił też Beatrycze w ,,Boskiej Komedii'', gdzie jako święta, idealna kobieta przeprowadza go przez niebo.
Możliwe jest, ze Dante spotkał ukochaną zaledwie kilka razy w życiu. Nie jest pewne, czy jej pierwowzorem była rzeczywiście Beatrice Portinari. Niektórzy wątpią nawet, czy idealna Beatrycze w ogóle istniała...
Tak czy inaczej, więcej tu niewiadomych niż ,,danych". Nie zmienia to jednak faktu, ze Beatrycze jest i przetrwała w naszej świadomości.
Istnieje sporo obrazów, które przedstawiają scenę spotkania Dantego z Beatrycze lub też ich wędrówkę przez niebo albo w ogóle odwołują się do motywu miłości poety. Wybrałam te dzieła, które wydały mi się najprzyjemniejsze, jak zwykle licząc na to, że mój gust nie będzie za bardzo odbiegał od Waszego :)
![]() |
| Raffaello Sorbi, Dante spotyka Beatrycze |
![]() |
| Simeon Solomon, Pierwsze spotkanie Dantego z Beatrycze |
| Christopher Rojas, Dante i Beatrycze nad brzegami Lety |
A oto fragment obrazu Henry'ego Holiday'a przedstawiającego scenę, gdy Dante spotyka Beatrycze z towarzyszkami nad brzegiem Arno.
Myślę, że Beatrycze to ta w białej sukni.
![]() |
| Henry Holiday, Spotkanie Dantego Alighieri z Beatrycze Portinari nad rzeką Arno, fragment |
Namalowano też niejeden fikcyjny portret Beatrycze. Wybrałam ten Elisabeth Sonrel, bo jakoś jest mi najbliższy.
![]() |
| Elisabeth Sonrel, Beatrice Portinari |
Czerwona suknia być może nawiązuje do pierwszego spotkania poety z ukochaną.
A tak ja sobie wyobrażam Beatrycze. Zamieszczam tu obrazy zupełnie nie związane z tematem, lecz przedstawiające kobietę bliską mojemu wyobrażeniu o idealnej wybrance poety.
![]() |
| Elisabeth Sonrel, Las Brocéliande |
![]() |
| Gustave Jean Jacquet, Młoda dziewczyna w czerwonej sukni |
Dzięki za odwiedziny i proszę o komentarze!
Zapraszam ponownie! :)))








Może faktycznie Beatrycze jest postacią wyimaginowaną, ale za to dzięki Dantemu mamy takie piękne dzieła, które, wybacz, Ewuniu, ale sobie podkradnę. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za piękny post.
OdpowiedzUsuńAleż podkradaj spokojnie, mój blog jest m.in po to, żeby udostępniać również innym takie piękne dzieła!
UsuńDziękuję,że do mnie wpadłaś! Też Cię serdecznie pozdrawiam :)))
Ostatnia Beatrycze chyba najbardziej odpowiada mojemu wyobrażeniu o niej. Przeczytałam post z ogromnym zainteresowaniem, bo gdy mowa o miłości...:-)))
OdpowiedzUsuńCieszę się, ze znowu mamy ten sam gust.
UsuńHa, pewnie, jak mowa o miłości... to moje władze umysłowe też się uaktywniają.
Dzięki, Joluś!
romatyczne
OdpowiedzUsuńNooo... :)) Dzięki za komentarz.
Usuń