niedziela, 30 lipca 2017

Brytyjska Madonna 2. Dante Gabriel Rossetti


Chyba najbardziej znaną prerafaelicką Madonną jest Maryja ze Zwiastowania Dantego Gabriela Rossettiego (1849–50; inny tytuł: Ecce Ancilla Domini, czyli: Oto Ja, służebnica Pańska).

To przedstawienie Zwiastowania zaskakuje prostotą i oszczędnością środków. W ascetycznym pomieszczeniu, w którym znajdują się tylko łóżko, parawanik i okno oraz na pierwszym planie czerwony sprzęcik o nieznanym mi przeznaczeniu (czy ktoś może wie, co to jest??) ma miejsce wizyta Niebiańskiego Gościa u Dziewicy z Nazaretu. Większość obiektów w pomieszczeniu jest biała, niebieski parawanik i błękitniejące niebo za oknem (świt?) dopełniają tradycyjnych kolorów Maryjnych. Ta oszczędność kolorystyczna przykuwa, współtworząc niezwykłą ascezę wizji Rossettiego. Właściwie jedynym wzbogaceniem palety kolorystycznej jest czerwień owego zagadkowego przedmiotu na pierwszym planie.

Młoda Dziewczyna - Madonna - siedzi na łóżku, jakby wyrwana ze snu. Wydaje się przestraszona. Anioł ma postać rudowłosego - jakże by inaczej! - młodzieńca w białej szacie. Anioł nie ma skrzydeł! Dopiero, gdy już mi się wydawało, że dobrze znam obraz, zauważyłam ten fakt. Moją uwagę zwróciło także podobieństwo szat Maryi i anioła. Oboje mają na sobie długie, białe suknie bez rękawów, zupełnie proste, właściwie identyczne.

Ta niezwykła, święta, można by powiedzieć, prostota środków, potęguje uduchowienie sceny.

Ja jednak ,,wybieram" inne, mniej znane Zwiastowanie Rossettiego, zatytułowane Mary Nazarene (Maria Nazareńska, lepiej chyba po polsku: Maria z Nazaretu, 1857).



 

Można by ten obraz nazwać Maryja w zieleni albo Zielona Madonna :) Raczej nieczęsto przedstawiano Maryję w kolorze zielonym, a tutaj jest to nie tylko barwa szaty, ale w ogóle kolor dominujący na obrazie. Czy nie wspominałam już, że prerafaelici są niezwykle oryginalni w swoich przedstawieniach? Matka Boża jako młoda ogrodniczka okopuje krzak róży. Na tym krzewie są już kwiaty. Może więc symbolizuje on kiełkujące ziarenko-Jezusa, które Maryja otrzyma bądź już otrzymała i które pielęgnuje. Za różą kwitną też lilie, oczywiście symbol czystości Madonny. Chwilami jednak wydaje mi się, że te lilie również wyrastają z krzaka róży. Byłby to nader ciekawy pomysł: połączenie lilii i róży, dwóch kwiatów Matki Bożej, w jedno. Zaś ogród czy sad, w którym znajduje się Dziewica, jest nawiązaniem do odwiecznego, Maryjnego motywu: dawni malarze przedstawiali Matkę Bożą w tzw. hortus conclusus (czyli ogrodzie zamkniętym) - świętej, zamkniętej przestrzeni, w której wraz z Bogiem przebywała tylko Maryja jako jedyny człowiek wolny od grzechu.
W pobliżu Madonny unosi się gołąbek - symbol Ducha Świętego. Może on mówić o tym, że Maryi jako pełnej łaski zawsze towarzyszy Duch Święty. Może być również niezwykle dyskretne przedstawienie całego Zwiastowania: bez anioła, bez uroczystej otoczki, bez wstrząsów i zaskoczeń.

 

Zastrzegam sobie prawa do tego tekstu

 

 

sobota, 17 czerwca 2017

Brytyjska Madonna. Arthur Hughes

Witajcie.
Kiedyś silnie do mnie przemawiało malarstwo prerafaelitów, w związku z czym poznałam sporo ich obrazów i sporo w ogóle malarstwa angielskiego. Powstał wtedy niezły zbiorek. Wcale niemałe miejsce zajmują w nim przedstawienia Matki Bożej. 
Bardzo mi się podoba ta ,,maryjna" strona Wielkiej Brytanii. W moim prywatnym zbiorku znajduje się kilka naprawdę bardzo ciekawych przedstawień Madonny. Chciałabym jedno z nich zaprezentować zupełnie prosto, tak, jak ja je widzę :) Do tytułu posta zainspirował mnie troszeczkę tytuł obrazu Edwarda Reginalda Framptona A Madonna of Brittany (Madonna z Bretanii). Tak to już jest, że każdy kraj, ba, region, a czasem parafia ma ,swoją" Matkę Bożą... Więc skoro może być ,,Madonna z Bretanii", to pomyślałam sobie, że może być też Madonna z Anglii. Taka angielska Madonna. 

Wybrałam obraz prerafaelity Arthura Hughesa Narodzenie (1857–1858), ponieważ obcowanie z nim jest dla mnie czystą przyjemnością. 


Do tego, żeby tak przedstawić Boże Narodzenie, trzeba być prerafaelitą. Ten obraz jest naprawdę BARDZO oryginalny.
W  tej scenie Mistycznych Narodzin nie ma świętego Józefa. Przy Dzieciątku widzimy jedynie Maryję oraz dwóch aniołów  Zarówno Maryja, jak i oba anioły mają powierzchowność młodziutkich dziewcząt o długich jasnorudych włosach. Prerafaelici, jak wiadomo, często malowali rude włosy. Lubili też fiolet i ten kolor dominuje na obrazie: obaj aniołowie mają fioletowe szaty, a także skrzydła. Prerafaelici rozwinęli niesamowitą inwencję w kwestii kolorów skrzydeł Bożych Posłańców. Wystarczy zajrzeć do dzieł Edwarda Burne-Jonesa czy J.W. Waterhouse'a. Zresztą malowali aniołów niezwykle często, a skrzydła w różnych odcieniach purpury i fioletu nie były na ich płótnach rzadkością.
Zwraca uwagę ograniczenie przestrzeni na obrazie; postacie są ścieśnione, a obie sylwetki aniołów ukazane tylko fragmentarycznie, w całości widzimy jedynie postać Maryi.
Anioł podający Matce Bożej Dziecię wznosi głowę i oczy ku górze jakby w mistycznym uniesieniu. Z kolei głowa Maryi przeciwnie, jest nisko pochylona, co jest realistycznie uzasadnione podjętą właśnie opieką nad Dzieciątkiem. Jednak w tym geście ta młoda Dziewczyna wydaje się także z głębokim pokłonem kolejny raz przyjmować swoje powołanie i mówić pokornie: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! (Łk 1, 38).
Jezus, którego anioł podaje Madonnie, jest taki, jakby dopiero przyszedł na świat: maleńki, nagusieńki. W tym geście przekazania Matce-Człowiekowi Dzieciątka z Nieba zostało symbolicznie ukazane Narodzenie Chrystusa. Akt ten odbywa się w cichym, kameralnym otoczeniu, bez tradycyjnie towarzyszących drugoplanowych postaci, takich jak Józef, paserze, zwierzęta. Jest w tym całe mistyczne przesłanie o zstąpieniu Boga na ziemię. Przecież najważniejsze jest w nim wydarzenie duchowe, które zawsze odbywa się w ciszy. Podkreślona tu też zostaje waga przeżycia Matki, która jest tak wyeksponowana.
Malarz nie szafuje symbolami świętości. Nimb wokół głowy ma tylko Dzieciątko Jezus.
Moją uwagę zwrócił jeszcze jeden szczegół dotyczący niesamowitych skrzydeł anielskich. Są bardzo duże - złożone dotykają u klęczącego anioła ziemi. Końce tych  fiołkowych skrzydeł spoczywające na ziemi, która wyraźnie widać, że jest wysłana słomą - widać nawet jej ździebełka...  Oto, jak niebiańskość styka się z ziemskością. Oto uduchowienie i mistycyzm prerafaelickiej wizji.



Zastrzegam sobie prawa do tego tekstu.

środa, 7 czerwca 2017

Białe

Chcecie trochę ze mną ,,artystycznie" porozważać? I pokontemplować obrazy? To zapraszam.
Nie wiem, czemu tak ostatnio wzrusza mnie biel. Jest w niej coś niewinnego, coś czystego, jakby coś dziecięcego. A także coś z Sakramentu.

Frank Weston Benson

Biel na obrazach, biel w ubraniach, biel światła... Co jest takiego w tym niekolorowym kolorze, że tak porusza? Że tak pasuje do kobiety, do dziecka? Że tak podobają nam się białe zwierzęta, białe kwiaty?
 
Henri Fantin-Latour, Roses in a glass,


Conrad Freyberg

Nieprzypadkowo biel zakładają dzieci przyjmujące I Komunię Świętą, a także kobiety w dniu ślubu. Są wtedy kwintesencją czystości i i niewinności.


Jan Toorop, Dame in wit (Annie Hall)

Paul Fischer


Lubimy patrzeć na połać świeżego śniegu, niedotkniętego ludzką stopą. Na białe obłoki, na niektóre białe plaże. Może dlatego tak lubimy biel, że jest czysta i nieskażona? Że przypomina światło?

John Singer Sargent, Corfu - Lights and Shadows


Białe zwierzęta zawsze miały szczególne znaczenie. Białą łasiczkę czy też gronostaja  uważano niegdyś za symbol niewinności, (w tej roli występuje np. na obrazach Dama z gronostajem i Młody rycerz na tle pejzażu), wierzono bowiem, że to zwierzątko woli raczej umrzeć, niż zabrudzić swoje futerko. Był to oczywiście mit, ale piękny mit.


Inne symboliczne i znaczące ,,białości":
W czasach biblijnych białe zwierzęta były składane w ofierze za grzechy. 
Biały Baranek - symbol Chrystusa.
Biała lilia - symbol Maryi 
Biel - barwa aniołów.
W sztuce wczesnochrześcijańskiej białe były szaty apostołów i starców Apokalipsy
Chrystusa przedstawiano w bieli po Zmartwychwstaniu i w momencie transfiguracji.
Królowa Wielkiej Brytanii tradycyjnie ubierała się w biel, kiedy otwierała sesję Parlamentu. 
W tak zwanych wyższych sferach debiutantki wkładały biel na swój pierwszy bal. 
Sporo tego.

A dla tych, którzy lubią naukowo...
W modelu barw RGB, wykorzystywanym do tworzenia kolorów na ekranie telewizora i komputera, biel  jest uzyskiwana przez zmieszanie czerwonego, niebieskiego i zielonego światła o pełnej intensywności



A teraz biele malarskie. 
Myślicie, że jest tylko jedna? O nie, było i jest ich kilka! 
Można wymienić co najmniej takie:
  • biel cynkowa                       
  • biel ołowiowa
  • biel kalcytowa
Poniżej w wymienionej kolejności



Przykłady na obrazach

Biel cynkowa - Vincent van Gogh, Pole pszenicy z cyprysami



Biel ołowiowa  - El Greco, Portrait of Jorge Manuel 



Biel kalcytowa - Alfred Sisley, The Watering Place at Marly-le-Roi


Ale nie możemy przecież wśród tych informacji zatracić piękna naszej bieli...

   John Singer Sargent

                                                                         
Biało na białym :)


Whistlerowska dziewczyna w bieli - uosobienie niewinności i delikatności

James Whistler, Symphony in White no 2 (The Little White Girl)
 


Juan Luis Zambrano, Śmierć św. Pedro Nolasco

Francisco de Zurbarán, Virgen de la Merced con dos mercedario
Francisco de Zurbarán, Męczeństwo Serapiona

Frank Bramley, For of Such is the Kingdom of Heaven

Katedra w Mediolanie






Dzięki za wspólną poznawczo-kontemplacyjną podróż wśród bieli :)


Źródła:
Wikipedia polska 
Wikipedia anglojęzyczna 
http://colourlex.com/

   

środa, 31 maja 2017

Fred Wessel - dziewczyny, konstelacje i złote tło


Serdecznie dziękuję Artyście i właścicielom strony www.fredwessel.com za zgodę na wykorzystanie obrazów i przetłumaczenie wypowiedzi Freda Wessela.
 
Chciałabym Wam dziś opowiedzieć o niezwykłym malarzu. Twórczość Freda Wessela po raz kolejny pokazuje, że sztuka figuratywna i realistyczna w dzisiejszych czasach  istnieje i ma się dobrze. 
Pewna osoba w społeczności Art napisała o jego obrazie, że jest ,,absolutnie oszałamiająco piękny". 
I można się z tym zgodzić.
Fred Wessel należy do starszego pokolenia (rocznik '46), urodził się w Nowym Jorku, jest profesorem w Hartford Art School, gdzie uczy rysunku, malarstwa i litografii.
Inspiracją dla niego jest przede wszystkim renesans. Wessel używa starodawnych technik: maluje temperą jajeczną i stosuje pozłotnictwo oraz sgraffito na pozłocie. Do tła swoich obrazów używa płatków złota, srebra i palladu (lśniącego, srebrzystoszarego metalu, przypominającego platynę), wykorzystuje też takie kosztowne materiały, jak np. perły.
Chciałabym zacytować wypowiedź samego artysty. Uważam ją za ważną i piękną, nie tylko jako jego manifest artystyczny, ale także jako pewne podsumowanie sztuki współczesnej i zestawienie jej ze sztuką dawną. [Podkreślenia moje].
Dwutygodniowa podróż do Włoch, którą odbyłem w 1984 roku, miała głęboki i długotrwały wpływ na moją pracę. Udałem się do Włoch, aby zobaczyć sztukę renesansu, ponieważ jestem przekonany, że wszyscy artyści wizualni, zwłaszcza realistyczni, powinni przeżywać i studiować to dzieło bezpośrednio. Nie mogłem przewidzieć dramatycznego wpływu zarówno bezpośredniego, jak i pośredniego, jaki ta podróż będzie miała na moją pracę. Jestem przekonany, że w poszukiwaniu nowinek w postmodernistycznej twórczości często tracimy kontakt z pewnymi podstawami: piękno, wdzięk, harmonia i poetyckość wizualna są obecnie rzadko uważane za ważne kryteria oceny współczesnych dzieł sztuki.
Od czasów Bauhaus pojęcie ,,drogocenny" miało negatywne konotacje w szkołach artystycznych. W latach sześćdziesiątych był to zwyczajowy termin opisujący prace, które nie przylegały do uporządkowanego trzonu konceptualizmu lub minimalizmu.
Ale po ujrzeniu piękna, wrażliwości, harmonii - ,,drogocenności" - włoskiego malarstwa renesansowego, zwłaszcza wczesnorenesansowej twórczości artystów takich, jak Fra Angelico, Duccio czy Simone Martini - zdaję sobie sprawę, że jako artyści możemy stracić zbyt wiele. Ciągle zmieniające się wewnętrzne światło, które promieniuje od płatków złota rozważnie zastosowanych na powierzchni malarskiej, i użycie bogatych, intensywnych kolorów, które iluminują powierzchnię obrazu, wywarło na mnie silne wrażenie. To była ,,drogocenność" wyniesiona na najwyższe szczyty: półszlachetne kamienie, takie jak lapis lazuli, malachit, azuryt, itp., wymieszane z żółtkiem jaja i użyte jako pigmenty malarskie, dające w efekcie olśniewające, zapierające dech w piersiach kolory! Powierzchnia tych kolorów tworzy teksturę, która skrzy się i odbija światło tak samo jak złoto, ale w sposób bardziej subtelny niż złoto.
Spoglądam na wczesny renesans jak na źródło inspiracji, którym mogę się posłużyć, łącząc go ze współczesną treścią. Spoglądam na renesans, jak artyści tamtych czasów spoglądali na dawną sztukę grecką i rzymską - nie jak wstecznik, ale jak ten, kto odkrywa i wykorzystuje na nowo ważne, ale zapomniane wizualne bodźce.  (źródło: http://www.fredwessel.com/, tłumaczenie moje, za zgodą Autora).

Fred Wessel maluje portrety i martwe natury. Moją największą uwagę zwrócił cykl Konstelacje i seria portretów dziewcząt.

 Alicia (Studium). 
 Tempera, granaty i płatki złota


Ingrid (Studium)
Tempera i płatki złota


Melancholia
Tempera i płatki złota


Amanda
Tempera i płatki złota


Evie
Tempera i płatki złota


Lauren (Studium)
tempera i płatki złota, srebra i palladu


Katie
Tempera i płatki złota



Dziewczyny Wessela są słodkie i delikatne. Wrażenie robi zestawienie ich subtelności z twardością metalicznego tła. Złote i srebrne tła czynią te obrazy podobnymi do ikon. 

Oto kilka obrazów z cyklu Konstelacje

Cassiopeia
Tempera i płatki złota, srebra i palladu


Jacqui (Corona)
Tempera i płatki złota, srebra i palladu


Delphinus 
Tempera i płatki złota, srebra i palladu


Cancer
Tempera i płatki złota, srebra i palladu

 
Aquila (The eagle) 
Tempera i płatki złota i palladu


Ursa Major (The Great Bear)
Tempera i płatki złota, srebra i palladu


Becca (Telescope)
Tempera i płatki złota i palladu


 Giana (Zegar słoneczny)
Tempera i płatki złota, palladu i srebra




Pracami Freda Wessela zachwycają się tysiące widzów. Znajdują się one w wielu kolekcjach prywatnych i publicznych, co pokazuje, z jak wielkim uznaniem spotyka się jego koncepcja sztuki.
Przyznam się, że mnie oczarowały te młodziutkie, delikatne dziewczyny  tak realistycznie ukazane na niesamowitych, drogocennych tłach, w gwiezdnym, kosmicznym klimacie. A Was? Skomentujcie koniecznie!


Źródła:
http://www.fredwessel.com/ 
http://www.rmichelson.com/artists/fred-wessel/



                                                          

poniedziałek, 29 maja 2017

Zagrajmy w zielone 2

W historii istniało sporo pigmentów zielonych i odcieni koloru zielonego, więc poświęćmy jeszcze jeden post zieleni. 

Użycie pigmentu malachitowego i zielonej ziemi przez Perugina na obrazie Nativity (1503); jasnozielone struje adorujących namalowane malachitem, tło - ziemią zieloną



Verdigris (śniedź miedziowa, grynszpan)


Śniedź miedziowa zastosowana jako pigment - Rafael, Święty Jan Chrzciciel wygłaszający kazanie, 1505 


Zieleń Veronese'a - Lukrecja, 1580



Zieleń pejzaży XIX-wiecznych - John Constable

The Cornfield


The White Horse


XIX-wieczne tapety



Zielony pigment o nazwie viridian - Edouard Manet, Music in the Tuileries Gardens, 1862

Édouard Manet, 'Music in the Tuileries Gardens, 1862


Zielenie impresjonistów

Pierre-Auguste Renoir, Picking Flowers


Charles Courtney Curran, Nénuphars


Claude Monet, The Japanese Bridge (The Water-Lily Pond)


Pierre-Auguste Renoir, Woman with a Parasol


Zielenie Van Gogha

The Green Wheatfield behind the Asylum


Green Field


A lane in the public garden at Arles


Trees and Undergrowth


I bliższe współczesności wariacje na temat zieleni









Szmaragd - zielony minerał



Malachit - inny minerał tej barwy; malachitowy zegar



Zielony to kolor optymistyczny i działający kojąco na wzrok.

Połączenia z innymi barwami:

  • z fioletem daje efekt energii i młodości,
  • z czerwienią tworzy klimat świąt Bożego Narodzenia,
  • z żółtym, czarnym lub białym tworzy klimat sportowy,
  • z brązem i beżem daje skojarzenie z ziemią,
  • z żółtym i niebieskim wywołuje efekt świeżości i natury.
Zaszalejmy więc na zielono, bo warto!
Jestem ciekawa, Kochani Czytelnicy, czy jest wśród Was ktoś, kto może powiedzieć o sobie, że zielony to jego ulubiony kolor. Czy lubicie zielone ubrania, gadżety, dodatki? Która z zieleni malarskich najbardziej Wam się podoba? Zajrzyjcie także do poprzedniego posta [tutaj] i wybierzcie swoją ulubioną. Może zieleń Veronese'a? A może jaskrawa i niebezpieczna zieleń Scheelego? Czy lubicie zieleń na obrazach? Napiszcie o tym w komentarzach.




Źródła:
Wikipedia polska
Wikipedia anglojęzyczna
http://colourlex.com/