wtorek, 14 lutego 2017

Chorzy z miłości


Dziś Walentynki, a mnie naszło na post o miłości na smutno. A nawet na tragicznie. Miłość fatalna, zakazana; nieodwzajemniona, niespełniona; miłość zawiedziona... Tyle różnych barw. Ten post już dawno za mną chodził, i dzisiaj chyba wreszcie się spotkaliśmy twarzą w twarz.

 ,,Panowie miłościwi, czy wola wasza usłyszeć piękną opowieść o miłości i śmierci? To rzecz o Tristanie i Izoldzie królowej. Słuchajcie, w jaki sposób w wielkiej radości, w wielkiej żałobie miłowali się"
(,,Dzieje Tristana i Izoldy", tłum. Tadeusz Boy-Żeleński)


Marianne Stokes, Śmierć Tristana


Miłość każąca zdradzać i łamać zasady moralne. Uczucie, które nie powinno mieć miejsca. Które budzi wyrzuty sumienia i obniża poczucie własnej wartości (przypadek Lancelota). Które rodzi cierpienie.

Hal Yaskulka, Śniący kochankowie



John William Waterhouse, La Belle Dame sans Merci


Zakazane i fatalne pocałunki, które wszystko rozpoczynają
Dante Gabriel Rossetti, Paolo i Francesca da Rimini  
(Autentyczni średniowieczni kochankowie, którzy ponieśli śmierć z ręki zdradzonego męża)
 


Błogosławiony pocałunek, ilustracja Williama Morrisa do ,,Obrony Ginewry"



Alexandre Cabanel, Śmierć Franceski da Rimini i Paola Malatesty
 


John Duncan, Tristan i Izolda
Fatalny napój miłosny
Miłość jak przeznaczenie, któremu nie można zapobiec


Miłość nieodwzajemniona - wieje grozą...

,,Ona mnie trzyma w więzieniu, nędznego,
Nie chce mnie, ale odejść nie pozwala,
Nie zabija, lecz z kajdan nie wyzwala,
Żywego mnie nie pragnie ni martwego.

Widzę bez oczu, bez języka wołam,
Pragnąłbym zginąć, a ratunku krzyczę,
Nie cierpię siebie samego, ją kocham.

Bólem się karmię, a śmieję się łzami,
Po równo zbrzydły mi i śmierć, i życie,
Takim się stałem z Twojej winy, pani"

(Francesco Petrarca, Sonet 134, tłum. J. Kurek)


Edmund Blair-Leighton, Tak czy nie


 
,,Cierpienia młodego Wertera"


Miłość się kończy... Okrucieństwo nie do przyjęcia.

,,Widziałam cię z okieneczka, kiedyś przechodził,
Rozumiałam, żeś się ze mną obaczyć godził.
Aleś ty pokoje i mieszkanie moje
Prędkim minął skokiem,
A na mnie nędznicę, twoją niewolnicę,
Aniś rzucił okiem.
Żal mię przejął niesłychany, gdym to ujźrała,
Bóg strzegł, martwą zaraz w oknie żem nie została

(...)"

(Szymon Zimorowic, Roksolanki to jest ruskie panny)


OFELIA

Mam jeszcze od was, panie, kilka drobnych

Pamiątek, dawno zwrócić je pragnęłam:
Odbierzcie je dziś, proszę.

HAMLET


Jako żywo!
Jam nigdy w życiu nic nie dał waćpannie.

OFELIA


Wiesz dobrze, mości książę, żeś to czynił,

I upominki swoje ubarwiałeś

Takimi słowy, które wszelkiej rzeczy

Wartość podnoszą. Woń ich uleciała:

Weź je na powrót, panie, w oczach bowiem

Każdej szlachetnie myślącej osoby

Najdroższe dary lichymi się stają,

Gdy dawca martwi. Oto są.
(Szekspir, Hamlet, tłum. J. Paszkowski)


William Oxer, Ofelia


Miłość, która prowadzi do obłędu, choroby,, a nawet i śmierci (jak w przypadku Pani z Shalott czy Tristana i Izoldy).
 Tu się zatrzymajmy.
,,Miłość jest wszystkim, co istnieje" - powiedział ktoś kiedyś. Ładnie to powiedział, choć nie wiem, kto to był.
W sztuce niejednokrotnie fatalna i nieszczęśliwa, żeby nas wzruszać. W rzeczywistości jest często solą życia. Tak bardzo jej potrzebujemy - wszyscy.
Życzę więc wszystkim dużo miłości - oczywiście szczęśliwej. I takiej, która nigdy się nie kończy.




4 komentarze:

  1. Wspaniałe są takie połączenia: miłość, literatura i malarstwo...Nawet jeśli jest to uczucie tragiczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zdziwi cię, jeśli powiem, że też lubię takie połączenia :)Jeśli to jest komplement pod adresem mojego wpisu. to dzięki :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewuniu, piękny post o głębokiej wymowie. Świetnie dobrane ilustracje. Dziękuję. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, to ja dziękuję! Twoja pochwała jest dla mnie szczególnie cenna, Teresko! Dziękuję za przeczytanie i zostawienie komentarza - nie każdemu się chce! Droga Czytelniczko, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zajrzysz i że uda mi się w przyszłości stworzyć jeszcze jakiś post, który znajdzie Twoje uznanie.

    OdpowiedzUsuń