James Collinson był kolegą Williama H. Hunta i Dantego G. Rossettiego z Royal Academy School. Należał do ścisłego grona członków Bractwa Prerafaelitów. Musiał być człowiekiem niezwykle wrażliwym na kwestie religijne, bo po tym, jak zaatakowano J. E. Millaisa, członka Bractwa, za rzekomą profanację świętych postaci na obrazie Chrystus w domu swoich rodziców (piszę o tym obrazie na blogu tutaj), Collinson wystąpił z Bractwa. Uważał najwidoczniej, że jako osobie wierzącej nie wypada mu już do niego należeć.
Konflikt między religią a innymi sprawami mocno zaznaczył się w jego życiu. Collinson przeszedł na katolicyzm, ale chciał wrócić do anglikanizmu, aby móc poślubić Christinę Rossetti. Nie potrafił jednak tego zrobić - było to niezgodne z jego sumieniem. Zaręczyny zostały zerwane.
Christina Rossetti jest tą z prerafaelickich muz, która, choć nie tak znana, jak na przykład Elizabeth Siddal, jest mi najbliższa i najbardziej mnie wzrusza. Była siostrą Dantego Gabriela Rossettiego, pisarką i poetką, autorką m.in. kunsztownych sonetów. Pozowała bratu m.in. do wizerunku Maryi na obrazie Ecce Ancilla Domini. Poniżej na pięknym portrecie również autorstwa brata.
Jej życie obfitowało w smutek: cierpiała na kilka chorób, w tym na depresję, przeżyła kryzys religijny. Zerwane narzeczeństwo również musiało odcisnąć piętno na jej życiu. Zostawiła po sobie twórczość - między innymi wiersz, który mnie tak wzruszył:
Song
When I am dead, my dearest,
Sing no sad songs for me;
Plant thou no roses at my head,
Nor shady cypress tree:
Be the green grass above me
With showers and dewdrops wet:
And if thou wilt, remember,
And if thou wilt, forget.
I shall not see the shadows,
I shall not feel the rain;
I shall not hear the nightingale
Sing on as if in pain:
And dreaming through the twilight
That doth not rise nor set,
Haply I may remember,
And haply may forget.
1862
Ten cudowny wiersz spróbowałam spolszczyć (z pomocą automatycznego tłumacza). Proszę o litość wszystkich anglistów, poetów, a także samą Christinę. Moja próba tłumaczenia jest słaba i w przeciwieństwie do oryginału prawie całkowicie nierymowana. Jednak po prostu muszę się nią podzielić.
Piosenka
Gdy umrę, mój najdroższy,
Nie śpiewaj dla mnie smutnych piosenek;
Sadź na mojej głowie nie róże,
Ani cieniste drzewo cyprysowe:
Bądź zieloną trawą nade mną
Spuszczającą deszcz kroplistej rosy:
A jeśli taka twa wola, pamiętaj
A jeśli taka twa wola, zapomnij.
Nie będę widzieć cieni
Nie będę czuć deszczu;
Nie będę słyszeć jak słowik
Śpiewa jakoby w bólu:
I śniąc poprzez półmrok o tym,
Że ani wzrosnę ani osiądę,
Być może będę pamiętać,
A być może zapomnę.
1862
Dobranoc, Christino.
James Collinson w pewnym momencie zarzucił sztukę. Usiłował nawet zostać księdzem - wstąpił do jezuickiej szkoły przygotowującej do kapłaństwa, ale jej nie ukończył. W końcu wrócił do malowania. Ożenił się nawet, ale już nie z Christiną. Można sobie fantazjować na ten temat. Czy żałował? Jakie byłoby jego małżeństwo z Christiną? Czy lepsze niż z kobietą, którą rzeczywiście poślubił? Czy Christinę kochał bardziej?
***
A oto kilka obrazów Collinsona
Wyrzeczenie się królowej Elżbiety Węgierskiej
Do wynajęcia
Dzieciństwo
Lekcja pisania
Planowanie emigracji
Młoda matka
Źródła:
Wikipedia polska
Wikipedia anglojęzyczna






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz