sobota, 13 maja 2017

Suknie jak dzieła sztuki - XVIII wiek


Dziś zapraszam Was znów na małe zestawienie tematyczne. Ponieważ ostatnio zachwycam się sukniami XVIII-wiecznymi, pomyślałam sobie, czy by nie udało się i Was do nich przekonać. 
XVIII-wieczna moda i w ogóle ,,image" jest bardzo specyficzny, mogą nam się nie podobać fryzury tych pań - ja na przykład nie jestem  w stanie zaakceptować tych białych czy jakichś wręcz szarych peruk - ich makijaż czy te okropne prostokątne spódnice na stelażach. Ale jednak trzeba przyznać, że jeśli patrzeć od strony piękna i bogactwa materiałów, z jakich uszyte są suknie, haftów, kokardek, wzorów i innych ozdób - to stroje XVIII-wieczne mogą zachwycać. Są rzeczywiście - tak jak je nazwałam w tytule - jak dzieła sztuki. 
Postarałam się wybrać te moim zdaniem najpiękniejsze, najbardziej imponujące, a także najbardziej zróżnicowane. Mam nadzieję, że Was ucieszy ten post.



Anonimowy malarz, Maria Antonina



Giuseppe Baldrighi, Portrait of a noble lady


Anton Raphael Mengs. Retrato de Arabella Swimmer (Lady Vincent)


Johan Zoffany, Archduchess Maria Amalia of Austria, Duchess of Parma



Marcello Bacciarelli, Maria Christina, Duchess of Teschen


Alexander Roslin, Portrait of Archduchess Maria Amalia of Austria




François Stiémart, Portrait of Marie Leszczyńska


François Boucher, Portrait de la marquise de Pompadour,


Anton Rafael Mengs, Maria Teresa de Austria


Maurice Quentin de La Tour, Madame de Pompadour


Maurice-Quentin de La Tour, Portrait of Marie Fel


Johann Heinrich Tischbein, Retrato de la Condesa Juliane zu Schaumburg-Lippe


Jean-Marc Nattier, Isabelle de Bourbon, infante de Parme

Ta dziewczynka jest słodka i wygląda ślicznie!


Francis Cotes, Portrait of a Lady


Antoine Pesne, Królowa Elisabeth Christine


Bartholomew Dandridge, Portrait of a girl

Jean Marc Nattier, Dauphine Marie-Josephe de Saxe












8 komentarzy:

  1. Mnie także zachwycają XVIII suknie, chociaż za żadne skarby świata nie chciałabym ich nosić. Podobnie jest zresztą z fryzurami: -))) Bardzo podziwiam obrazy w Twoim poście, a najbardziej portret Marii Antoniny, Marii Leszczyńskiej, dziewczynki i dziewczyny. Dziewczynce jednak współczuję, że przyszło jej żyć w czasach tak niewygodnej mody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękuję Ci za komentarz! Mnie chyba najbardziej się podoba pani Pompadour i chyba ta zielona i czerwona sukienka, za względu na kolory. Co ja mam ostatnio z tymi kolorami, to sama nie wiem! Aha, i jeszcze ta dziewczynka mi się BARDZO podoba!
      Mam nadzieję, że miałaś przyjemność z tego posta.

      Usuń
    2. A ja współczuję niektórym dzisiejszym dziewczynkom, których matki robią ze swoich pociech kije do szczotek. Takie są będą uroki mody. Tak jak teraz i kiedyś nie każdą kobietę czy też dziewczynę było i jest stać na najnowsze kreacje z najwyższej półki. Reszta kobiet mogła i może tylko w snach wyglądać jak księżniczka bez względu na niewygody bycia Modną Kobietą.
      Dziadek59

      Usuń
    3. Hm, dziękuję za to syntetyczne i historyczne spojrzenie... Jest w tym sporo racji...

      Usuń
  2. chciałabym choć raz taką suknię założyć ale może nie w lato :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, witam pięknie! Mnie się one BARDZO podobają, ale jako takie cacuszka do oglądania raczej. No, może tę najmniej ozdobną bym włożyła.
      Zapraszam do ponownych wizyt, blog jest teraz chyba bardziej przystępny, bo dodałam etykiety, przez to można łatwiej znaleźć to, co człowieka interesuje. Będzie mi bardzo miło! :)

      Usuń
  3. Ewa, rzeczywiście, jakoś łatwiej jest się po Twoim blogu poruszać. Widać, że ciągle go doskonalisz:-)

    OdpowiedzUsuń